smaki

Małopolskie smaki / Produkty regionalne / Suska sechlońska

Suska sechlońska


Niewielka suszona śliwka, a dzięki niej nawet proste dania nabierają wyjątkowego charakteru! Bigos, kapusta, dania mięsne, potrawy z kaszy, krupnik – to tylko część potraw, które obejść się nie mogą bez wędzonej śliwki. To co wyróżnia słodki owoc, to aromat wędzenia – śliwki suszy się bowiem i wędzi w specjalnie zbudowanych wędzarniach, opalanych drewnem. Od tego suszenia wzięły swoją nazwę – w miejscowej gwarze „suska” znaczy tyle co suszona. „Sechlońska”, bo z Sechny, skąd wywodzi się tradycja suszenia śliw.

Według legendy suskę sechlońską zawdzięczamy pewnemu proboszczowi, który swoim parafianom w ramach pokuty nakazał sadzić drzewa owocowe. Na mało żyznych glebach słabo rosły jabłonie czy grusze, za to przyjęły się śliwy. Gospodarze znaleźli sposób na wykorzystanie dużej ilości owoców – zaczęli pędzić śliwowicę. Ale i na to ksiądz miał rozwiązanie – nakazał suszenie owoców dymem – tak przetworzonych śliw nie można już było przerobić na alkohol. Nie wiadomo, ile w legendzie jest prawdy, ale pewne jest, że suszenie śliw w okolicach Sechny ma wielowiekową tradycję.

Dziś jedynie śliwkom z terenu czterech gmin w województwie małopolskim: Laskowa, Iwkowa, Łososina Dolna i Żegocina przysługuje prawo do noszenia dumnej nazwy „suska sechlońska”. Przysmak jest bowiem zarejestrowany jako „Chronione Oznaczenie Geograficzne”.